Odc. 07 Rogal w wielkim mieście
Notatki
Julia odwiedza Rynek Łazarski i jest zaskoczona jego architekturą. Dziadek Stachu opowiada Krakowiakom jak to kiedyś wyglądały zakupy na Łazarzu. Wanda wpada na rogale.
Serial audio ukazuje losy pary Julii i Romka, którzy przeprowadzają się z Krakowa na poznański Łazarz. Już pierwszego dnia odkrywają, że ta dzielnica ma nie tylko swoje zwyczaje, ale i język.
Ta barwna, nieco nostalgiczna opowieść z pogranicza dwóch światów – Pyrlandii i Galicji ukazuje, że gwara jest wciąż „żywa". Posługiwanie się nią uświadamia nam, jak ważne jest poczucie lokalnej przynależności i regionalnej tożsamości. Jej pielęgnowanie wzbogaca przecież naszą mowę ojczystą.
Halo, tu Łazarz Serial audio Radia Poznań
Występują: Małgorzata Łodej-Stachowiak, Oliwia Nazimek, Agnieszka Różańska, Sławomir Bajew, Michał Grudziński, Jan Ignacy Romanowski, Jan Strugarek, Anna Jaworska.
Scenariusz: Jan Strugarek Realizacja dźwięku: Paweł Kretkowski Muzyka: Hubert Wińczyk Konsultacje: Patrycjusz Tomaszewski Koordynacja: Anna Jaworska Wszystkie odcinki znajdziecie na radiopoznan.fm oraz platformach streamingowych.
-- produkcja: Radio Poznań. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa
Pokaż transkrypcję
00:00:02:
00:00:13: Kto następny, co dla szanownej Pani?
00:00:16: Wie Pani, co kilogram ziemniaków, poproszę jeszcze
00:00:20: tak pół
00:00:21: kilograma marchewki, dwie pietruszki i może ten niezbyty duży seller.
00:00:28: No i może jeszcze pora.
00:00:30: Pyrrhy, już
00:00:30: warzę.
00:00:31: Celera
00:00:31: i porę wybierz.
00:00:32: se kocha na sama.
00:00:33: Tam archewmo być mytacze
00:00:34: z zimią.
00:00:36: Wszystko jedno.
00:00:38: Wie pani co, jeszcze tutaj wezmę ten pęczek natki.
00:00:42: Tylko ona taka podwiędła.
00:00:44: Przemrozek był, to dostała lekkiego sztycha.
00:00:47: Dobra,
00:00:47: to podziękuję.
00:00:48: No to wyszła
00:00:49: równa
00:00:50: dyszka.
00:00:51: Dobra, to już tutaj daję.
00:00:52: Proszę pieniążki.
00:00:53: Proszę, odliczone.
00:00:54: Jakie pieniążki.
00:00:57: To nasze bejmy.
00:00:58: Bejmy?
00:00:58: Tak, bejmy.
00:01:00: Dzięki i przyjemności.
00:01:01: Bejmy, fajnie.
00:01:12: Gdzie cię tak nosi od rana?
00:01:14: A poszłam w końcu na ten wychwalany przez kaczmarków łazarski
00:01:17: rynek.
00:01:17: No jak?
00:01:18: Wówwo.
00:01:19: Co?
00:01:21: No na środku talerz z dziurą.
00:01:22: Targowisko jak targowisko, a do tego beton na betonie.
00:01:25: Nie wiem.
00:01:26: Może wiosną wygląda to lepiej.
00:01:28: No ale chyba dobre produkty.
00:01:30: Wszyscy chwalą.
00:01:31: No tak, dzisiaj tak bez szału.
00:01:33: A ceny?
00:01:34: A na placu imbramowskim dużo taniej.
00:01:36: Ale, ale, już wiem, co to są bejmy.
00:01:39: Bejmy
00:01:40: to buraki?
00:01:42: Pieniądze.
00:01:45: Romuś uprzątni te szpargały zestawu, bo wkrótce będziemy mieć gości.
00:01:49: Kogo?
00:01:50: Zgadni.
00:01:51: Powiedz nie bądź taka.
00:01:53: Spotkałam na podwórku pana Staszka, wracał z piekarni.
00:01:56: Z czym?
00:01:57: Jak to z czym?
00:01:57: Z rogalem.
00:01:58: Świętomarcińskim też kupiłam.
00:02:00: Spróbujemy, tutaj na potęgę to jedzą.
00:02:03: Dobra, ubieraj się, zaraz przyjdą.
00:02:04: Ja jestem jeszcze w piżamie.
00:02:06: No widzę, widzę.
00:02:07: Pan Stanisław chyba nie będzie zgorszony.
00:02:09: Ale ta druga osoba, no to nie wiem jak zareaguje.
00:02:13: Króca, Fuchs, jaka druga osoba?
00:02:15: No zobaczysz.
00:02:16: Sos, Maria, człowiek we własnym domu się nie może nawet wyluzować.
00:02:19: Ja, przestań już je ojczyć, no.
00:02:21: Bo i naprawdę za momenti, kto będą.
00:02:23: No i wykrakałaś.
00:02:26: Moją szanowanie, piękny sąsiadeczce.
00:02:30: Przyknaiłem tyz taki mały geszyk do kawuchy.
00:02:36: Noszą poznańska specjalność, marcińskie rogale.
00:02:39: Proszę, proszę.
00:02:41: Danie Szymańskie, ale ja też kupiłam.
00:02:44: Jak to mówię, od przybytku opety na nie boli.
00:02:47: Proszę wejść, zapraszamy.
00:02:49: Jedno chwilunie i zwrócę ze szkytu w te oglajdrane rewle, żebym broń Boże... Sąsiotce, podłogi.
00:02:57: Nie uślamro.
00:03:00: Przed chwilunio byłem u Chabaja na dworze.
00:03:04: Taką ślumpę, a wy tu wszystko mocie mieć, cztero z nazwichem.
00:03:10: Więc w Umge Mylii nie mogę zrobić, specjalnie wziąłem żelaczki.
00:03:15: Panie Stanisławie, nie no.
00:03:17: Naprawdę, Romek mnie zabije, jak zobaczysz, że na to pozwoliłam.
00:03:20: A to już dobrze.
00:03:22: Wszystko jest ja wolny.
00:03:24: Pan oglądali o tym wizycie w przyszłym razie z zaproszeniem do WANDI.
00:03:31: No, z początku zrobiła krzywą ryfę, ale zaś powiedziała, że wleci tu do nos i no ochendoży pierwczo kuchatę.
00:03:40: A, czyli banda idzie, tak?
00:03:41: No, to jest całkiem festkowitka.
00:03:44: Idzie.
00:03:45: Dobry dzień dobry.
00:03:47: A co wy tak tu konferujecie w korytarzu?
00:03:49: A,
00:03:49: no właśnie, właśnie.
00:03:50: Proszę.
00:03:50: Tak, gdy środka, proszę.
00:03:52: Czego się pan napiję?
00:03:53: A górne jest jeszcze jedną kawuchę.
00:03:55: Maryla by zaraz na mnie bręczała, ale na całkiem szczęście i... i tu z nami nie ma.
00:04:01: Siadajcie, proszę, ja już obie.
00:04:03: A jak też się szanowny pani podobało na tym naszym łazarskim rynku?
00:04:10: Wie pan co, jeśli mam myć szczera,
00:04:12: to trochę
00:04:13: jestem zawiedziona.
00:04:14: No bo nie dość, że betonowa pustynia to wybór niezbyt duży, no, a ceny wysokie.
00:04:20: No też tak uważam.
00:04:22: Kiedyś to był rynek, no teraz niby jest modern, ale downego klimatu to tam nie uświadczy.
00:04:31: Może czasem.
00:04:33: A czym się różni od starego?
00:04:35: ten obecny?
00:04:35: Ten downy składał się z dwóch czyści.
00:04:39: W jednej Babry sprzedawali redyski, galarepy, jabłza, żuzgawki, angielski, świętojanki, no i wszystkie inne, co w Bambryjowie urosły.
00:04:52: W bekach stoły kwaszone ogóry i kwaszno kapucha, nie?
00:04:57: Na końcu tej części odstórny calera.
00:05:00: stałe jatki ze schabasy.
00:05:04: No, kupywało się tam i ci leciny, wieprzowiny, czy skopowiny.
00:05:11: Coś tam zrozumiałam.
00:05:13: Tak, tak.
00:05:15: Ale to nie koniec.
00:05:17: No, coś mi się zdaje, że to Maciejewska się przerechlała.
00:05:24: Romek, pójdziesz?
00:05:26: Pójdziesz otworzyć?
00:05:28: No, ktoś przecież musi.
00:05:31: Dzień dobry.
00:05:32: Proszę, proszę do środka.
00:05:34: Czego się pani napiję?
00:05:35: No,
00:05:36: dobry, dobry.
00:05:38: Zdziepko, herbatki.
00:05:44: Leżeście, se te bude odrzykowali.
00:05:50: Podoba się pani?
00:05:53: Całkiem inacy niż wtedy, kiedy tu mieszkała.
00:05:56: świętej pamięci pani Piotrowska.
00:05:58: Głejony, jest i nasza wandeczka.
00:06:03: Co tam u pani nowego?
00:06:06: Starobida panie Starobida powiedzcie lepiej o czym tyż tu tak głośno godacie.
00:06:14: A pan Stanisław opowiadał nam właśnie o rynku łazerskiej.
00:06:16: A to chętnie posłucham, bo ja za dzieciora to mieszkałam na landzie.
00:06:21: Gdzie?
00:06:21: Przepraszam?
00:06:22: W Łęknie.
00:06:23: to mała wiocha koleza nie myślą.
00:06:26: Pichne miejsce.
00:06:28: Musicie sobie rozkiedy zrobić rajzę tam, przy okazji możecie też szpytnąć na Kurnicki zamek, bo to w tym samym furtlu.
00:06:39: No i znowu pana nie zrozumiałam.
00:06:41: A ja po mało już to nie co pytam.
00:06:44: Ja nie mówiłem jeszcze o drugiej części rynku.
00:06:48: Była dużo mniejsza i wszyscy mówili na nią.
00:06:51: giełda.
00:06:53: No, ciengiem kursowała tam wuchta wiary łazini w tej we wte, bo każdy chciał czuć się dla siebie wymarać, nie?
00:07:02: Chętno, czyli taki mini... Pchli tak.
00:07:04: Pchę to tam chyba za dość nie mieli.
00:07:08: Za to była wuchta i krzyk retentów.
00:07:12: Od lumpów, gejroków, ancugów poprzez narzędzia, śrub sztoki.
00:07:19: Pośród tych klunkrów była też lekko... Pochrym pana porcelanie.
00:07:27: No teraz to mnie pan pokonał, panie Zdanisławie.
00:07:30: Ale porcelanę zrozumiałam.
00:07:32: No i to by było na tyle.
00:07:34: Dobra, przyniosę lepiej te rogale.
00:07:37: No tam zadość słodki, panper nie jestem, ale na jednego się skuszę.
00:07:45: A ma pan może jakieś zdjęcia z nam tych lat?
00:07:47: Myślę, że pewnie by się coś znalazło.
00:07:53: Romuś, przesuń proszę ten wazon, dobra?
00:07:54: Bo tu się ten duży talerz nie zmieści.
00:07:56: Jasne,
00:07:57: z modrym, ale też wuch te tych rogali pani nasz taplowała.
00:08:02: Proszę się częstować.
00:08:04: Mmm, no pyszne.
00:08:08: A wcale, że nie.
00:08:10: To jaki sierzac.
00:08:13: Makowa masa ściuczno, zamiast włoskich orzechów nać pali fistaśków, wyjeźdźcie do boru.
00:08:20: No z daleka wziadź, że to podroba.
00:08:22: Styt!
00:08:23: Styt!
00:08:24: Ale przecież ja kupiła mi w cukierni.
00:08:26: A
00:08:26: mieli tam mieć wisieć certyfikat?
00:08:29: Certyfikat?
00:08:30: Jak?
00:08:31: Na rogale?
00:08:31: Takie rzeczy trzeba wiedzieć, paniu siu.
00:08:34: Puu!
00:08:35: Jak
00:08:35: takie rogale, to ja lecę.
00:08:37: Muszę wyroć, bo jeszcze obiadu dla ziutasa nie uszykowałam.
00:08:41: Ale przecież dopiero pani przyszła.
00:08:42: Szybcie się wiaruchna!
00:08:44: No to odprowadzę, paniu.
00:08:45: Co?
00:08:46: A to ja nie wiem gdzie dźwi?
00:08:48: O, wider ze m.
00:08:50: Nie no, nie wierzę.
00:08:52: Ale żeś se pani tymi rogalami wpięte bombu.
00:09:26: Anna Jaworska, realizacja Dźwięku, Paweł Kretkowski.
00:09:30: Wszystkie odcinki znajdziecie na Radio Poznań FM oraz platformach streamingowych.
Nowy komentarz